Wszystko, co chcecie wiedzieć o naszej pracy, zanim podpiszemy umowę. 10 szczerych odpowiedzi bez branżowego żargonu.
Nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko tacy, którzy byli źle fotografowani. Poczucie bycia „sztywnym” pojawia się tylko wtedy, gdy ktoś każe Wam udawać kogoś, kim nie jesteście. Nasz styl to 100% dokumentu i anty-pozowania. Nie będziemy reżyserować Waszych uśmiechów ani kazać patrzeć sztucznie w obiektyw. Waszym jedynym zadaniem jest przeżywanie tego dnia, a naszym – bycie czujnymi obserwatorami. Najpiękniej wyglądacie wtedy, gdy zapominacie o naszej obecności.
Ślub to żywy organizm, a pogody nie da się zaplanować. Właśnie za to płacicie profesjonalistom. Po 10 latach pracy na froncie widzieliśmy ulewy stulecia, awarie prądu i całkowite ciemności. Posiadamy najwyższej klasy sprzęt i jasne obiektywy, które radzą sobie w najtrudniejszych warunkach świetlnych, bez niszczenia klimatu błyskiem flesza prosto w oczy. Deszcz to dla nas nie problem – to okazja do zrobienia genialnych, kinowych kadrów pod parasolem. Wy zachowujecie spokój, my zajmujemy się resztą.
Nie sprzedajemy zdjęć na kilogramy. Oddanie tysiąca ujęć to zrzucenie na Was ciężaru wielogodzinnej selekcji i przeglądania powtarzających się kadrów. Naszym zadaniem jako ekspertów jest stworzenie spójnej, wciągającej opowieści. Otrzymujecie wyselekcjonowaną esencję (minimum 500 unikalnych, autorsko wyedytowanych kadrów), która ma odpowiednią dynamikę i rytm. Jakość i siła emocjonalna każdego z tych zdjęć jest dla nas ważniejsza niż cyfrowe zapchanie Waszego dysku.
Oczywiście, że możecie. Jednak pliki cyfrowe to tylko półprodukt. Z naszego doświadczenia wynika, że pendrive'y lądują w szufladach, a dyski ulegają awariom. Jesteśmy ekspertami od druku i wiemy, że zwykłe „odbitki” z sieciówek blakną po kilku latach i przekłamują kolory. Albumy, które dla Was projektujemy, to Fine Art. Używamy bezkwasowych papierów bawełnianych, które mają żywotność muzealną. Kolory i przejścia tonalne są dokładnie takie, jakie zaplanowaliśmy w procesie edycji. To fizyczne dziedzictwo dla Waszych dzieci i wnuków.
To podwójne bezpieczeństwo i dwie unikalne perspektywy. Podczas gdy Wojtek fotografuje Waszą przysięgę w kościele, Ewa dyskretnie łapie łzy wzruszenia Waszych rodziców w tylnych ławkach. Dwie osoby to także większy spokój organizacyjny podczas przygotowań – jedno z nas może być z Panną Młodą, drugie z Panem Młodym. Działamy jak zgrany, niewidzialny mechanizm, gwarantując, że żaden kluczowy moment z tego dnia nam nie umknie.
To klasyczny konflikt pokoleń, z którym radzimy sobie na każdym weselu. Mamy na to sprawdzony system. Zdjęcia z najbliższą rodziną są ważnym dokumentem rodzinnym, dlatego robimy je, ale w sposób ekspresowy i bezbolesny. Zajmuje to zazwyczaj 10–15 minut w odpowiednim momencie (np. zaraz po życzeniach). Szybko, z uśmiechem i pełnym szacunkiem dla starszych, po czym od razu wracacie do zabawy, a my do łapania naturalnych kadrów. Wilk syty i owca cała.
Absolutnie nie. Używamy lampy błyskowej tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne (zazwyczaj dopiero na ciemnym parkiecie podczas ostrej zabawy) i robimy to w sposób, który nie psuje klimatu. W kościele, urzędzie czy podczas przemówień stawiamy na pełną dyskrecję i światło zastane. Nasz sprzęt pozwala widzieć w ciemnościach, więc nie niszczymy intymności momentu błyskami odwracającymi uwagę gości od Was.
W kwestii bezpieczeństwa Waszych wspomnień jesteśmy absolutnymi paranoikami. Pracujemy na profesjonalnych aparatach z podwójnymi slotami na karty – każde zdjęcie zapisuje się w ułamku sekundy od razu na dwóch niezależnych nośnikach. Zawsze mamy przy sobie zapasowe korpusy i obiektywy. Po powrocie do domu natychmiast tworzymy potrójny backup na niezależnych dyskach. Wasza historia jest u nas bezpieczniejsza niż w banku.
Oczywiście. Choć na co dzień mieszkamy pod Krakowem, podróże są wpisane w nasze DNA. Dojedziemy w każdy zakątek Polski i Europy. Kwestie logistyczne i ewentualne koszty dojazdu ustalamy zawsze z góry, w sposób przejrzysty i transparentny, więc nie ma tu żadnych ukrytych niespodzianek.
Proces selekcji, autorskiej edycji i projektowania albumu Fine Art wymaga czasu, skupienia i precyzji – to rzemiosło, którego nie przyspieszamy gotowymi presetami czy automatami. Kompletny materiał oddajemy najczęściej w ciągu 90 dni (krótsze reportaże z chrztu czy sesji w ok. 30 dni). Wiemy jednak, jak ogromna jest ciekawość tuż po weselu! Dlatego w ciągu pierwszych 48 godzin przesyłamy Wam „zajawkę” – kilkanaście pięknych kadrów, którymi od razu możecie podzielić się z bliskimi.
Zadzwońcie lub napiszcie do nas – porozmawiajmy bez pośpiechu.
Przejdź do kontaktu